Jak nauczyć dziecko samodzielności?

 Nasze maleństwa… W pierwszych miesiącach życia zupełnie zależne od nas. Rodzice robią wszystko dla dzieci i za dzieci. Lecz przychodzi czas, by to zmienić, czas, w którym uczymy dziecko samodzielności. Często popełniamy błędy wychowawcze i wyręczamy malca prawie w każdej czynności. Czy takie postępowanie jest dobre dla rozwoju dziecka?

Dwulatek

Dzieci bardzo chętnie podejmują wszelkie działania: pomagają w kuchni, podczas sprzątania, robienia zakupów. Oczywiście czas wykonywania tych czynności się wydłuża, bo na początku, zanim maluch dojdzie do wprawy, zrobi więcej bałaganu niż gdybyśmy sprzątali sami. Ale coś za coś. Dziecko 1,5 – 2 – letnie sygnalizuje nam, że chce coś zrobić samo: umyć rączki, założyć kapcie (choć jeszcze często nie na tę nogę). Dajmy mu wtedy szansę na samodzielność.
Często rodzice zastanawiają się, kiedy i co dziecko może zrobić samo. Oczywiście jak najwięcej, a naszą rolą jest zapewnienie mu w tych czynnościach bezpieczeństwa i czasami możliwości zastąpienia jednego działania innym. Przecież nie damy do ręki ostrego nożadwulatkowi, który bardzo tego pragnie, ale możemy pozwolić mu posmarować bułkę jego plastikowym zamiennikiem. Ja tłumaczę swojej córce, że to jest dla dorosłych, a tamto dla dzieci. I ona na to przystaje. Nawet ostatnio powiedziała, że kawa jest dla dorosłych, a ona może ją tylko wypić tak na niby. Ale jak siedziałam za długo przed komputerem, to też mi powiedziała, żebym przestała już komputerować. No i przestałam!

Przeciętny dwulatek jest żywo zainteresowany wszystkim co go otacza. Przyjemność sprawia mu jeszcze przebywanie w pobliżu mamy i naśladowanie wszystkiego co ona robi. Jeśli chodzi o tatę to sprawy mają się tak samo. Dlatego warto wykorzystać ten czas na naukę dziecka. Samodzielność się opłaca, szczególnie gdy maluch idzie do przedszkola (omija go wiele sytuacji stresowych). Wtedy potrafi sam założyć kapcie czy buty (oczywiście wiązanie sznurowadeł może jeszcze być poza jego zasięgiem, ale są takie wynalazki jak rzepy), umyć zęby, jeść łyżką i widelcem, założyć czapkę, rajstopki czy skarpetki, zapiąć guziki.

 

Guzikowe zabawy z dzieckiem

A propos guzików. BabyCare poleca lalkę z guzikami różnej wielkości, którą można zrobić samemu w domu. Wystarczy tektura, kolorowe mazaki, szmatka i guziki. Zamiast rysować głowę można wkleić twarz dziecka ze zdjęcia. Wariantów przy tworzeniu wiele…

 

Zabawa dzieci guzikami wpływa korzystnie na rozwój motoryki małej, koordynacji oko – ręka. Małe rączki nabierają wprawy i zręczności.

 

Chwalenie i nagradzanie dziecka

Dzieci uczą się poprzez naśladownictwo. Bacznie obserwują, by potem odtworzyć to co widziały. Często nie trzeba specjalnie uczyć dziecka wykonywania jakiejś czynności. Wystarczy wzmagać te, które się pojawią. Dużo zależy też od naszej zachęty i pochwały. BabyCare często powtarza: ,,próbuj sama” – no i się udaje. Dlatego też córka często mówi, że: ,,ona sama”, albo ,,naucz mnie, proszę”. Uwielbiam to słyszeć!
Częste chwalenie dziecka podnosi jego  samoocenę i wiarę w to, że się uda. Chwalone dzieci są odważniejsze w wyrażaniu swoich poglądów, pragnień czy życzeń. Często osiągają wyznaczone cele. Najlepsza jest nagroda słowna, a nie zabawki czy słodycze. Wyrabia ona wewnętrzną motywację dziecka.

Samodzielne jedzenie dziecka

Naszą naukę samodzielnego jedzenia zaczęłyśmy wcześnie, bo i sklepy oferują wiele pomocnych gadżetów począwszy od kolorowych plastikowych talerzyków i sztućców. Ale, że potrzeba matką wynalazków, tak więc przysposobiłyśmy fartuch do malowania farbami i wykorzystywałyśmy go w początkach samodzielnego jedzenia. Moja córcia od zawsze nie chciała zakładać śliniaków. Foliowy fartuch z rękawkami okazał się bardzo pomocny. Użyłyśmy go razy kilka, ale i on poszedł w odstawkę. Teraz nasze jedzenie wygląda tak:

 

I choć czasami zdarzają się plamy na bluzce, nam to nie przeszkadza. Bez nich dziecko nie nauczy się samodzielnie jeść. To tak jak z powiedzeniem o nauce jazdy konnej: jeśli nie spadniesz to się nie nauczysz.

Dziecko samo się ubiera

Mój dwulatek potrafi się już sam ubrać, jeśli pokażę mu jak założyć rajstopy, spodnie czy skarpety. Buty trafiają na właściwe nogi, choć zdarzają się pomyłki – jak każdemu. Ale rozbieranie odbywa się w ekspresowym tempie.

 

Jak widać na załączonym powyżej obrazku ubieranie/rozbieranie się sprawia dzieciom wiele radości. A piegi na policzkach są efektem zabaw z tatusiem.

 

Pielęgnacja dziecka – mycie zębów

Jeśli ktoś uważnie czyta i śledzi blok ,,Nasz … miesiąc” wie, że moja córcia bardzo wcześnie zaczęła uśmiechać się pokazując swoje uzębienie. Dlatego też jeden z artykułów był poświęcony tematyce zębowej. A dziś nasze mycie zębów wygląda tak:

 

Specjalnie też kupiłyśmy bezpieczny (zabezpieczony gumą) podest, bo mycie zębów w łazience jest sto razy lepsze niż przed lustrem w przedpokoju. Przy okazji można przecież do woli moczyć ręce i pryskać wodą na wszystkie strony…

Wyręczanie dziecka, szczególnie w prostych i podstawowych czynnościach działa tylko na jego szkodę. I niby rodzice chcą dobrze, ale często nie wychodzi. Może warto się potrudzić, bo w rezultacie trening czyni mistrza i zanim się obejrzymy, a nasz maluch będzie robił wiele rzeczy sam i to dokładnie!

P.S. A jak Wy uczycie dzieci samodzielności?

Categories
Dziecko  
Tags